*ziewa przed monitorem , trzymając poduszkę na kolanach*
Nowy Rok idzie! Cieszcie się ludziska , upijajcie się , orgie odprawiajcie , a ja se posiedzę w domciu oglądając jakieś koreańskie dramy , o których istnieniu nic nie wiedziałam aż do teraz.
Szybko , zwięźle i na temat! No to co było to było , już nie wróci , do kąta z tym i tak zbyt wielu rzeczy nie pamiętam. Ostatnio moja skleroza góruje nad wszystkim innym. Raz miło , raz smutno - sielanka ale cóż ja poradzę? Bynajmniej mogę dodać , że w tym roku jakoś specjalnej polubiłam mandarynki.
No tak jakieś postanowienie trza by było jeszcze skubnąć.. Tego jest aż za dużo. Jest jednak coś najważniejsze : Nie poddawaj się , nawet jak będą Ci grozili kopniakiem w pewną część ciała. - tak to ja sobie nawet gdzieś zapiszę jak znajdę w miarę szybko w tym syfie coś , co może wydawać się ołówkiem. Lub jego imitacją.
Zmiana szablonu na nowy rok - a jak! Jako , że w Polsce nie ma żadnej innej pory roku niż JESIEŃ , to trzeba to jakoś wyróżnić.
Alter sobie gdzieś poszła , te cholerstwo zostawiło mnie samą z moją schizofrenią. A niech ją ktoś psami poszczuje. Ale niech wróci.
Naszło mnie na co ? Na : One Piece. Czytałam , jednak wersję z ruszającymi się rysuneczkami w monitorze wystrzegałam się bardziej niż moich sąsiadów. Ale po obejrzeniu kilku filmików na Youtube z tej właśnie kategorii i po wylaniu kilkunastu łez - chociaż głównie nie wiedziałam o co chodzi , bez zwłoki wzięłam się za oglądanie.
Ah jak mi brakowało szczerego Luffie'go , straceńczo odważnego (?) Zorro i niezwykle nie wkurzającej Nami. Czekam tylko jeszcze na wejście pinoki..to znaczy Usoppa. Tej wycieraczki i kościotrupa z sali biologicznej.