Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
29.10.2011 r.

29.10.2011 r.

*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania* 

Troszkę się działo. Odbyła się impreza Hallowen'owa w szkole. Odbyło się świętowanie urodzin Pani S. Jutro odbędą się korepetycje *uwaga , uwaga* w których ja mam być nauczycielem *ekhem* i to w dodatku z niemieckiego *?*. Jutro i pojutrze ma się odbyć także Prawdziwe świętowanie Hallowen

*więc odpowiadaj , nawet nie wiesz jak już się odczekać nie mogłem*

Tak jak wspomniałam będę jechała po kolei : Samorząd Uczniowski naszej szkoły postanowił by jakoś świętować Hallowen. W takim razie wysili się na dość oryginalny pomysł , by zorganizować konkurs na najlepiej przebraną klasę. Przebraną - więc każdy  miał wybrać jakiegoś upiora/stwora/potwora by być nim na ten jeden dzień. 

*a ty jak głupia i naiwna , przebrałaś się* 

To chyba już każdy mógł wywnioskować z mego charakteru - tak owszem przebrałam się. Za pająkowate-coś *?* z wielką szopą na głowie , zrobioną za pomocą dużej ilości lakieru do włosów. Cóż *nie to , że się chwalę..* ale i tak już mam zadatki na monstrum więc nie było potrzeba za dużo makijażu. Akurat Los zrobił tak , że w ten dzień *piątek* kiedy mieliśmy się przebrać , czekał na nas od samego rana basen. Z tego ów powodu , rodzice zwolnili mnie z tej lekcji - aczkolwiek nie potrzebnie , spóźniłam się i drzwi od szatni były już zamknięte. Mój mały rozumek zaczął intensywnie myśleć  - aż w końcu wymyślił i skierowałam się  w stronę *to też jest bardzo łatwe do wywnioskowania z mej osobowości* biblioteki. Niestety była zamknięta i w takim razie wróciłam się *dopiero teraz o niej pomyślałam* świetlicy.

Los też sprawił ,że na schodach z których schodziłam było kilku chłopaków na oko także z pierwszych lat. Ludzie są nieobliczalni , a Los jak wiadomo mnie nie lubi więc.. Kiedy schodziłam napluli mi na głowę , po czym rozległ się  ich wielki śmiech. A ja po prostu zeszłam ze schodów , idąc do najbliższej łazienki.

*kiedy jestem z kimś staję się inną osobą , by tego kogoś nie odstraszyć. jednak gdy jestem sama , znowu staję się tą normalną cichutką myszką , która tak na prawdę  jest nikim*  

Poleciało kilka zbędnych łez. Kilka zbędnych słów. I kilka zbędnych kłótni z moimi głosami w pustej makówce. Później znalazłam się w ów świetlicy czekając na dzwonek . A po nim dołączyłam do mojej klasy , gdzie było lepiej. Nie tylko ja się przebrałam , robiliśmy sobie zdjęcia , śmialiśmy się , "straszyliśmy" innych. Nikt nie wiedział o powyższym zdarzeniu , o powyższych łzach , powyższym smutku. 

*cóż , widocznie ludzie Cię po prostu nie lubią. nawet tacy którzy Cię nie znają Luizo*

Świętowanie urodzin Pani S :  Zaczęło się tym , że w drodze na spotkanie przeszedł mi przez drogę czarny kot. Cóż.. Pomyliłam miejsce spotkania z nie tą pizzerią. Ale szybko autobusem przybyłam na dobre miejsce i się spotkałyśmy wszystkie. Dzisiejszy dzień jest przepełniony miłymi i szczęśliwymi wspomnieniami. 

*brawo po raz pierwszy próbujesz nie gadać jak Emo osioł z Kubusia Puchatka* 

Osoba , której mam dać korepetycje*ja i korepetycje .. pff*  ma już pięć jedynek z niemieckiego. Jako iż jestem naiwna i za bardzo się przejmuję innymi , bez namysłu zaoferowałam tej osobie pomoc. Dzisiaj zaś dowiedziałam się , że iż ta osoba nie jest lubiana i *podobno* "ma problemy ze samą sobą, wiec lepiej się z nią nie zadawać" - lecz te słowa sprawiły , że chcę się z tą ów osobą zaprzyjaźnić.

*zostaw ją , niech się tnie , zabije , czy co tam chce* 

Wiem jak to jest , kiedy nikt tak na prawdę nie darzy Cię sympatią. I kiedy ci ludzie biorą Cię za psychicznie chorego. Aczkolwiek nie mogę przyznać , że nawet mnie już ta osoba nieco denerwuje i nie mogę jej pod pewnymi względami zrozumieć ale.. Przyjaźń z innym człowiekiem nie jest oparta na zrozumieniu , lecz na zaakceptowaniu. 

*ale będziesz miała lekko mówiąc Luizo przesrane* 

Oj , już się nie wypowiadaj! 

Kocham sprawiać , żeby inni ludzie się uśmiechali. By zmienili poglądy na świat - bo wiem jak to jest ,kiedy wszystko wydaje się szare , pozbawione jakichkolwiek barw. Nienawidzę kiedy inni ludzie się smucą z niepotrzebnych rzeczy , czy błahostek. Nienawidzę kiedy chcą sobie coś zrobić , bo coś jeden raz im w życiu nie wyszło. 

W tym świecie jestem umysłowo upośledzoną osobą : rodzice i Pan Bóg stworzyli mnie za bardzo uczuciową , za bardzo uczuloną na to jak się czują inni ludzie *co w tym świecie nie jest żadną dobrą cechą..*. Bo mama i tata zawsze uczyli : bądź dobra dla innych , pomagaj im , bądź kulturalną osobą , nigdy nie bądź obojętna na drugiego człowieka bo on też ma uczucia. 

Jestem pod tym względem żałosna i naiwna. Jestem najbardziej niepotrzebnym człowiekiem na świecie. Bo nigdy nie mogę patrzeć na czyjeś nieszczęście i zawsze głupio podam rękę do pomocy. A inni ludzie będę po mnie chodzić jak tytułowe : po trupach do celu

*a pustka w twoim sercu rośnie i rośnie*

nie jestem wyjątkowa , powiedzmy sobie szczerze , jestem nikim z wielki sercem już i tak zranionym przez ludzi. 


Głosuj (0)

Luiza 00:32:52 30/10/2011 [Powrót] zaszalej!


Nie wiem co bym zrobiła takim co nie potrafią trzymać śliny w ustach, ale tym właśnie udowodniłaś, że bardziej panujesz nad sobą niż ja kiedykolwiek będę. No cóż moja popędliwość chyba kiedyś mnie zgubi, ale to szczegół. Kiepski dzień Luizo, ale "zawsze mogło być gorzej" i zwykle w tym momencie, na filmach, zza drzwi wyskakuje zombie, albo jakiś inny miś xD Powodzenia i miłego ;D
bez podpisu 00:42:58 30/10/2011
zalogowany | http://carolandia.blog4u.pl/ IP: zalogowany