Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Drogi Pamiętniczku 26 Lutego 2011 Rok.

Drogi Pamiętniczku 26 Lutego 2011 Rok.

No i mam spokój i ciszę. Mogę se posiedzieć w domu , pójść do parku ( jak zwykle sama ale to już coś ) i poczytać moją kochaną mangę. Jakże ja kocham Sobotę i Niedzielę! 

No i mam całe 2 dni dla samej siebie. 

Macie racje , klasa to przecież nie moje całe życie. Jest też wiele innych rzeczy na tym świecie! Nie powinnam się przejmować.. Ale łatwiej powiedzieć a trudniej zrobić. Dziękuje wszystkim za wsparcie i rady , nie  wyobrażam sobie teraz  życia bez tego bloga. Dokładniej to nie za bardzo też pamiętam mego życia przed założeniem bloga. Nie pamiętam jak dawałam sobie rade , jak wytrzymywałam napięcie. Tak jakoś wszystko przepadło z tych rzeczy w nicość. 

Cóż w Piątek zrobiłam chyba największą głupotę jaką mogłabym zrobić. 

Mieliśmy przez ten tydzień Dni Szkoły ( o których już wcześniejszych notkach wspominałam ) , w Piątek odbył się Konkurs z angielskiego pt. " Mistrz Słówek" - brali udział w nim najbardziej że tam powiem "wpływowi" ludzie w mojej klasie. Ja zostałam na widowni , razem z jedną dziewczyną i kilkoro chłopakami. Było nas mało , dosłownie garstka. Czasami w przerwie jak ci co brali udział pisali czy też czekali na odpowiedzi na tablicy wyników Pani Współprowadząca podchodziła z mikrofonem , trzeba było swoich dopingować. 

Tylko kurde dlaczego akurat dopingować jak ludzie którzy dopingują najbardziej , siedzą właśnie tam i robią zadania.. ? 

I zrobiłam najgłupszą rzecz jaką mogłam wtedy zrobić. Najechałam na moją codzienność i niezauważalność. Dałam ponieść się mojej chorej wyobraźni i jak głupia poprosiłam o mikrofon i zaczęłam krzyczeć ( czy tez śpiewać , chociaż nie wiem czy akurat "to" można nazwać śpiewem)  przyśpiewki jacy tamci ludzie mówili  zwykle na różnych Turniejach by zdopingować naszych.  I wszyscy po chwili zaczęli się śmiać z mej klasy , a ja dopiero teraz uświadamiając sobie co właśnie zrobiłam opadłam ze wstydu.  Z myślami w głowie : " Jak mogłaś się tak łatwo dać idiotko?! Trzeba było się powstrzymać! " 

I znowu moja chora wyobraźnia wygrała. 

Stwierdziłam że nie mam nic do stracenia , i znowu potem poprosiłam o mikrofon i dopingowałam.. Jakoś. Znowu wygrała moja chora wyobraźnia , czasami są właśnie takie momenty jak te w której nie mogę jej powstrzymać i ona wtedy wybucha. Wybuchają wtedy moje chore myśli i chora wyobraźnia , moje   komiczne przemyślenia i moja zdziwaczała osobowość. A klasa nadal się śmiała. Ale dziwniej niż zwykle , nie mogłam ocenić czy to był szyderczy śmiech jaki mi zawsze pokazują czy zwykły , śmiech radości. 

Teraz to nawet mało mnie to  obchodzi. 

Mam weekend nie będę sobie głowy zaprzątać takimi sprawami. Chcę się wreszcie odprężyć , zapomnieć o nich. Wymazać ich na te 2 dni. Ale właśnie ta sytuacja w szkole przypomniała mi moje wakacje. 

W całe wakacje wygrywała moja chora wyobraźnia. 

Moja wariacka osobowość została wtedy zaakceptowana przez małą grupkę ludzi. Wymyślaliśmy niestworzone rzeczy. Śmialiśmy się codziennie , nie było mowy wtedy nawet o gramie smutku. Wtedy czułam się jak w śnie. Jak w śnie , który tak często mnie nachodzi że wreszcie się uwolniłam od piętna mojej klasy. Że ktoś mnie zauważył , zaakceptował jaką jestem. To była piękna rzecz , te moje wakacje. 

Ale miło było wtedy , no ale się skończyło. 

Teraz to są tylko wspomnienia. Ale patrząc teraz na to , cieszę się że mam chociaż miłe wspomnienia z wakacji. To mnie uszczęśliwia. To oznacza że na stare lata będę sobie nie tylko wspominać o mej kretyńskiej klasie , ale będę też wspominać o tej dobrej chwili. Sama ta myśl namalowała na mej twarzy szeroki , radosny  uśmiech. 

Dzisiaj rano nabrałam odwagi i popatrzyłam w lustro. 

I co zobaczyłam..? Ducha w lustrze! Dosłownie , a dokładniej tym duchem byłam ja. I nagle sobie przypomniałam że nie grzeszę przecież żadną urodą. Ale i tak spróbowałam wszelkich środków żeby poprawić swój wygląd. Żadne nie wypaliły. Jakby nade mną wisiała jakaś klątwa które sprawia ze nigdy nie będę mogła być chociaż w miarę miła dla oka. W końcu dałam sobie spokój. Nie ma na to rady jakoś trzeba z tym żyć. 

Ale to nie popsuło mi dziś humoru. 

W końcu mam weekend. Dałam się dziś ponieść wyobraźni, dałam upust swym myślą i uczuciom. A to sprawiło że jestem szczęśliwa. Robiłam dzisiaj rzeczy które lubię. Mówiłam to co myślę. Nawet na chwilkę nie opuścił mnie mój jakże  rzadki , radosny  uśmiech. Myślałam o Gimnazjum , przestałam myśleć ze się przez to łudzę. Myślałam o tym jak poznam koleżankę , jak będę mogła być przy niej otwarta , jak będę mogła z nią dzielić radosne jak i smutne chwile. Jak będziemy razem mogły w czasie długiej przerwy w Gimnazjum wychodzić razem do piekarni. Myślałam też o kolejnych rozmowach z Olą , o wizytach i przeróżnych wyjazdach razem z nią. 

I w końcu sobie uświadomiłam.

Że wcale nie jestem taka zła jak myślę. Że jeszcze może kiedyś spotkam pewną osobę która mnie zaakceptuje , taką osobę jak Olę która będzie chciała mnie wysłuchać. . Uświadomiłam sobie że może istnieją także inne osoby jak ci ludzie z wakacji  czy tez Ola , które mnie zaakceptują taką jaką jestem. 


Głosuj (0)

Luiza 21:45:11 26/02/2011 [Powrót] zaszalej!


Dzięki za dodanie sketch worlda do ulubionych~
Co do Twoich notek... sama uważam się za osobę nieszczęśliwą. Widzę, że nie jestem sama, że na tym świecie są osoby bardziej nieszczęśliwe. Ty chodzisz sama na spacery po parku? Witaj w klubie, moim miejscem osamotnienia jest las~ nie narzekam na nadmiar znajomych w moim mieście xd wszyscy ci, których znam i których lubię, to znajomi z wirtualnego świata...
A Twoje notki przypominają mi trochę moją siostrę~ też narzekała na swoją klasę, wiele razy była zdołowana, była nieakceptowana i ciężko było jej znaleźć wspólny kontakt~ kończysz szóstą klasę tak? Pomyśl o tym, że gdy zaczniesz gimnazjum, to poznasz nowych ludzi - i zaczniesz wszystko od nowa. Życzę powodzenia, by nie było smutku, łez, rozpaczy. To nic miłego ~ a mówię to mając lat 20...
Ami 15:02:02 28/02/2011
zalogowany | http://sketch-world.wjo.pl/ IP: zalogowany

Takich ludzi jest pełno na świecie, ale w klasie... jak sama powiedziałaś, jest grupka osób wpływowych, a tacy zawsze znajda czarna owcę. Tak jest w każdej klasie, każdej szkoły, na to się nic nie poradzi. Ale uwierz mi, bo mam już porównanie, że lepiej być szykanowanym w szkole (stwierdzam, że łatwiej zignorować) niż być poniżanym przez kierownika w pracy.

A to, że chwyciłaś mikrofon, to wcale nie takie złe i chore jak myślałaś. Bo trzeba czasem dawać upust wyobraźni. Trzeba traktować siebie z dystansem i umieć się bawić.

Pozdrawiam.
szkarlatnywilk.blog.onet.pl 16:55:38 27/02/2011
staticline18409.toya.net.pl | brak www IP: 85.89.189.95