Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
| Bo szaleńcy rodzą się z samotności|



28.10.2012 rok.

Nareszcie. Wróciłam. Koniec remontu. Burza w mózgu. Zastój w sercu. 

*A Alter w pełnym rozkwicie, pod starą odsłoną.*

*Bo kreski były zbyt mainstramowe*


Głosuj (0)

Luiza 22:09:38 28/10/2012 [komentarzy 1] zaszalej!

Nieobecność

Razem z Alter ogłaszamy dla was, naszych parafian rzecz jasna, iż, aż, ponieważ nie będzie nas do czasu nieokreślonego (dwa tygodnie być może tydzień). Rodzice wreszcie się zlitowali gdy urodziwe szafki rozpadły się na kawałki, których niestety nie dało się poskładać. 

|Remont, remont bejbe!|

N-nareszcie! *-*

|Co się cieszysz? I tak śpisz na kanapie, czaisz?|

A może jednak nie był to zbyt dobry pomysł... Ekhem.

|Pff!|


Głosuj (0)

Luiza 21:42:13 12/10/2012 [komentarzy 3] zaszalej!

10.10.2012 rok, Środa

|Wchodzi do pokoju z poduszką w ręku i ładnie się kłania|

Gdy siedziałyśmy obydwie na jednej, wielkiej, zatęchłej oponie wyjawiłam swój sekret jak i zarazem sposób patrzenia na świat. Nie pamiętam twej reakcji. Uśmiechnęłaś się, wyśmiałaś, ucichłaś, zadumałaś, czy po prostu zostawiłaś? Lecz.. nie to jest najważniejsze. Bowiem to tylko wyblakłe wspomnienie nic już nie znaczące dla Ciebie jak i mnie. 

Wartość niosły w sobie jednak wypowiadane wtedy słowa.

Gwiazdy są piękne, niczym marzenia ludzkie. Równie mocno lśnią swym własnym, indywidualnym blaskiem jak i najbardziej skryte człowiecze życzenia. Zadałam nieme pytanie. "A co by się stało, gdyby to właśnie ciała niebieskie były naszymi najskrytszymi pragnieniami?"

 Uważam, iż tak właśnie jest.

Stawiamy  cel, który jest w danej chwili najważniejszy. Dla którego zrobilibyśmy wszystko, byle by tylko się spełnił. Brniemy do niego przez całe życie nie zważając jaką drogą. To jest jego sens jak i zarazem szczęście. Każdy krok, który przybliża nas do zrealizowania najważniejszego, cieszy. Wręcz  niewyobrażalna euforia rozpiera naszą pierś.

Spełnia się.

A w tej chwili jedna gdzieś z gwiazdek na niebie kończy swój żywot. Odradzając się na nowo z odłamków starszego ja. Formując nowe marzenie, poszerzając pole widzenia, otwierające nowe horyzonty, obdarowując nas kolejną nadzieją.

Ciekawe jednak jakim to my jesteśmy życzeniem  nieznanej  nam jeszcze istoty żywej? 

|Ty beboku! Spać, a nie snuć niepoprawne dumanie nad sensem istnienia

 


Głosuj (0)

Luiza 00:23:01 10/10/2012 [komentarzy 4] zaszalej!

09.10.2012 rok, Wtorek

|Wchodzi do pokoju z poduszką w ręku i ładnie się kłania|

Zostałam najprawdopodobniej wciągnięta w przedziwną sprawę, do której powiedzmy sobie szczerze nigdy nawet nie zaglądałam chociażby czubkiem  nosa. Ale jak? Przecież to była sekunda! Kilka słów. Dwie rozmowy, o ile nie trzy. Dlaczego tak mało może prowadzić do nieporozumień? 

Chłopak mojej koleżanki. Jak głupio to brzmi, ale niestety to prawda. Nie dość, że pewnego dnia ni z gruchy pietruchy  napisał oraz wyżalił się na temat ich związku to wczoraj popsuł resztki moralności, które schowałam daleko w powolnie bijącym sercu.

Nie interesuje się nim. Jeden raz w życiu go widziałam i tyle mi wystarczy. Do rozmowy nigdy się nie paliłam. Gdy  znajoma proponowała  wspólne wyjście w trójkę szczerze przyznałam, że stawia mnie w niekomfortowej sytuacji. Powiedziałam, że po prostu nie obchodziło mnie co, gdzie i jak. Jednakże jeżeli było źle słuchałam. Podratowałam ramieniem, poklepałam po włosach, wyszeptałam "wszystko będzie dobrze".  I basta

Wczoraj zostałam obarczona winą iż mam sposobność  kontrolowania jej poczynań. 

Nie rozumiem. Jak? Jakim prawem mógł dojść do takiego wniosku? W tamtej chwili oczy zalały się szkarłatną złością. Po co miałabym ingerować w życie drugiego człowieka, który jest mi obojętny, a nasze kontakty towarzyskie ograniczają się do  roli pani doktor i potulnego pacjenta?

 

|Hu, hu niezła z ciebie kadra lekarska!|

 

Dziś rozumiem przypadek z wczoraj. Ludzie nie są zbyt skorzy do przyznania samemu sobie w twarz ich błędu, bądź uświadomienia niektórych gorzkich spraw. I dlatego właśnie na scenę zostaje wepchnięta nic nie wiedząca osoba trzecia, która nie widziała  na oczy scenariusza, a sufler zrobił sobie akurat w tym momencie przerwę na catering. 

Bożyszcza mnie wystraszył. Mimo wszystko jego nieobecność była tylko kolejną kapryśną zachcianką. 


Głosuj (0)

Luiza 13:38:53 9/10/2012 [komentarzy 2] zaszalej!

08.10.2012 rok, Poniedziałek (2?)

Właśnie się dowiedziałam, że Bożyszcza nie było dzisiaj w szkole. Z niewiadomego mi powodu bardzo się tym przejęłam. 


Głosuj (0)

Luiza 18:55:46 8/10/2012 [komentarzy 0] zaszalej!

08.10.2012 rok, Poniedziałek

|Wchodzi do pokoju z poduszką w ręku i ładnie się kłania|

Siedzę owinięta starym, podziurawionym swetrem. Powolnymi ruchami przybliżam do ust zwyczajną szklankę upijając łyk ohydnej szałwii. Pozostawiając głośniki w stanie podwyższonej aktywności zaciekle wertuję zeszyt od matematyki. Jest pomazany, gdzie nie gdzie porozrywany.. Jednakże większą jego część wypełniają puste kartki nie skalane jeszcze niczym co mogłoby im uwłaczać.

Sprawdziłam plan  na stronie internetowej gimnazjum. Mają religię ostatnią lekcję. Nie zazdroszczę. Musieli sami przebrnąć przez znienawidzony poniedziałek, gdy ja spokojnie siedziałam w pokoju rozmyślając nad tym "co  dalej?".

Nigdy nie sądziłam, że okłamanie tylu ludzi będzie aż takie łatwe. Nie, żebym była z tego dumna rzecz jasna. Ale gdyby spojrzeć na to z innej strony może wstąpienie do kółka teatralnego nie było złym pomysłem? Chociaż wmówienie własnej osobie bólu brzucha, wydanie kilkunastu jęków i wyraz  twarzy męczennika   nie potrzebuje posiadania większych umiejętności od przeciętnego homo-sapiens.

|Kiedy opadałaś na poduszki, niczym postrzelony orzeł byłam pewna iż w przyszłości dokonasz swego i skradniesz Oskara jakiemuś lamusowi sprzed nosa!|

Mam sobie za złe. Zamknęłam się w czterech ścianach i narzekam. Podobno stwierdziłam, że to dla mnie za wiele i nie jestem gotowa na kolejny poniedziałek.  Schowałam klucz od rozumu, a teraz nie mam pojęcia gdzie się znajduje. 

Nie chce widzieć ich twarzy. Nie chce słuchać ich słów. Nie chcę z nimi przebywać. Z obojętnymi dla mnie ludźmi, którzy są bo muszą. Mam ochotę pobyć sama przez nieskończoną ilość czasu. Zasnąć i śnić o niczym. 

Nawet sms, który o dziwo dostałam nie ruszył we mnie niczego. Jedynie rzuciłam komórkę na łóżko próbując zapomnieć o  jakimkolwiek istnieniu owego przedmiotu. 

Będę się uczyć. To najlepsza opcja ze wszystkich. Jutro też ucieknę tworząc własny świat. Zasłaniając rozety by nie dostrzec promieni słonecznych znowu będę się uczyć. Tak.. to jest teraz najważniejsze. Później pomyślimy "co dalej?"



Głosuj (0)

Luiza 13:56:42 8/10/2012 [komentarzy 1] zaszalej!

06.10.2012 rok, Sobota

|Wchodzi do pokoju z poduszką w ręku i ładnie się kłania|

Jestem niezdecydowana. Pozbawiona jakiejkolwiek wiedzy o własnym istnieniu, osobie, egzystencji. Co lubię? Czego potrzebuję? Jaki jest mój... ulubionych kolor? Odpowiedź nasuwa się tylko jedna. Nie wiem. Czyżbym.. Zanikała? 

 Powoli aczkolwiek skutecznie osuwam się w nic. Czuję to chociaż nie mam potrzeby zaprzestania. Wargi pozostają ściśnięte, zamknięte na klucz. Przez krtań nie przechodzi żadne słowo.  Nawet skarga,  czy chociażby zażalenie.

Zostałam zdegradowana?

Toksyczna znajomości czemuż ty odbierasz mi mnie? Dlaczego? Powiedz. Może to nieporozumienie? Pasja, przyjaźnie, umiejętności, tożsamość.. To już nie istnieje. Wyssałaś? Schowałaś? Zatem.. gdzie? 

Bez tego jestem nikim. Albo.. kimś? Niczym i czymś? 

Jedynie  nic nie wartym zbiorem słów i liczb? 

Wszystko co bowiem było me stało się twe. Bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Bez powiadomienia. Bez uświadomienia. Zadając ból. 

Myśli, czy one również? Wrócisz po nie, czy pozwolisz by stały się one kogoś innego? Poglądy, postanowienia, wspomnienia, życzenia.. Czy to nadal istnieje?

Wtargnęłaś. Pielęgnowałaś. Porzuciłaś. Odeszłaś. A teraz zabierasz? Poniżasz? Po co? Czyżbyś zyski z tego czerpała? Szczęścia doznawała?

Empatii nigdy  zaś nie poznałaś? Litości. Zostaw, że mnie w spokoju! 

Oddaj, oddaj! Luizę! I jej życie! Oddaj ją całą, bądź odbierz całą! Nie po kawałkach, lecz po całości. Zaznaj w końcu tej cholernej litości!


Głosuj (0)

Luiza 18:22:46 6/10/2012 [komentarzy 0] zaszalej!


Wiem, że nic nie wiem, więc nie mam wątpliwości, że ją mam.

2015
Styczeń
2013
Sierpień
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Scarlett + Foto Decadent