Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
| Bo szaleńcy rodzą się z samotności|



Drogi Pamiętniczku 16 Czerwca 2011 Rok.

Neee , nee czy wy też mieliście bal na zakończenie szkoły podstawowej ? Neee , neee czy wam także aż tak bardzo nie chciało wam się na niego iść jak mi ? Zastanawia mnie , po co nam bal w takim wieku,  w jakim jesteśmy. Bo powiedzmy szczerze , chłopcy tradycyjnie pod ścianą , a dziewczyny potańczą potem poawanturowawszy znowu zaczną tańczyć , aż im się nie znudzi. A znudzi się , a znudzi.  Po za tym pojęcie "bal" z pojęciem "sukienki" , z pojęciem "garnitur" to równa się : tańce towarzyskie , a głowę mogę dać , że poza polonezem nikt nie będzie tak ów tańczył. Nie lepiej było by nazwać to pojęciem "dyskoteka na koniec klasy szóstej" , bez pojęcia "sukienki" .. itp.? Szczerze mówiąc nie mam nic do ów balów , jeżeli one oczywiście balami są. Nie mam także nic do dyskotek , jeżeli oczywiście są ów dyskotekami. To jest moje proste stwierdzenie. Na zwykłe umca , umca można się ubrać normalnie. Na dam dara dam trzeba być oszołamiającą  z wymyślną fryzurą oraz  wymyślnym makijażem. Mówiąc prościej nie dla mnie taka rzecz , jestem z innej bajki proszę państwa. Najlepszy makijaż nie sprawi ze mnie piękności świata ani nawet sukienka , ponieważ zawsze zostanie moja niewyparzona gęba. Chyba żeby się tak nie odzywać albo zatkać jakaś ostrą potrawą. Lub stracić głos na jeden dzień. Ale nawet jeżeli tak to ska wytrzasnę ten makijaż i sukienkę? Nie , nie jak napisałam wcześniej bale to nie moja bajka..

Ale jak mam do wyboru iść czy nie. Zawsze wybiorę opcję A - czyli iść zobaczyć jak będzie , może (jak się poszczęści) być widzem jakiegoś zdarzenia lub najeść się do woli lub ewentualnie dobrze się bawić.  To są plusy tego wszystkiego , po za tym to ostatnie dni jakie spędzę w szkole z moją klasą i chciałabym ich także zapamiętać z tej dobrej strony. W końcu wspomnienia , wspomnieniami , a jakieś mieć trzeba. Co do mojego chórku ( nadal zastanawiam się jak na to wszystko przystałam )  dostaliśmy już nasze , że tak powiem "togi" , chociaż one wcale togami nie są. O .! Już wiem nazwijmy je togo-podobną-rzeczą ne? Otóż ta togo-podobna-rzecz jest niebieska , oczojebnie świecąca , że od patrzenia się można oczy wypalić. Czyli stroje doskonałe ! Nieprawdaż? Powiem wam szczerze , że je polubiłam bo po trochu czuję się jak batman w swojej super pelerynce.. 

Bal ów jest jutro. Nie wiem , o której godzinie. Tak jestem roztrzepana i nieogarnięta. Ale będziecie ze mnie dumni - bynajmniej już sobie sukienkę załatwiłam. Suknia fioletowo czarna , w której byłam na weselu mojej cioteczki kochanej ( moja mała ciocia , jest niczym określenie słowa zajebiste) gniła troszeczkę w szafie. Bałam się , że moje cielsko się nie zmieści. O dziwo się zmieściło. A teraz od ponad 2 godzin ( kiedy to moja mama zmusiła mnie , żebym ją założyła ) chodzę w niej po domu. 

No to .. Ech jak ja już chce moje świadectwo! 



Luiza 21:45:35 16/06/2011 [komentarzy 3] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 15 Czerwca 2011 Rok.

Wróciłam ze szkoły. Musieliśmy dzisiaj oddawać klucze od szafek oraz je wyczyścić. Jakoś poszło. Wszystko spoko , miło , fajnie jest normalnie na paru lekcjach nie byłam. Odpowiedzią na to pytanie jest pórba chóru , której nie można nazwać próbą bo to raczej próba nie była. Oj powtarzam się , powtarzam się. Ale w koncu nie będzie tego czytać moja polonistka , więc się tego nie boję. Oddaliśmy kluczyki i ..

Trochę mi samotnie. Specjalnie wziełam kluczyk jeszcze od pani , by "upewnić się że wszystko zabrałam". Tak na prawdę chciałam tylko na nią popatrzeć chociaż chwilkę dłużej , po czym i tak oddałam ów kluczyk. Dzisiaj jest jedyny dzień w moim życiu kiedy czuję się najbardziej samotna i kiedy mi to najbardziej przeszkadza.

Nawet jeśli zostawiali mnie na długie godziny samą , nie miałam przyjaciółek i ryłam nos tylko w książkach lub nic nie robiłam to i tak teraz jest mi bardziej samotnie. I jakoś dziwnie. Nawet jeżeli mówiłam , że tęsknić nie będę. Nawet jeżeli nie mogłam się doczekać tego ów dnia , którego tak pragnęłam. Jest mi po prostu smutno i chciałabym żeby to jeszcze nie był ten koniec.. Ale właściwie dlaczego teraz tego chcę?

Tata mówił : " Niezależnie co powiesz, ja wiem , że będziesz tęsknić i to nawet nie wiesz jak!". I jak zwykle miał racje. Choćby zdarzyło by się więcej nieszczęść lub tragedii dla mnie myślę , że i tak bym tęskniła. A jakby inaczej ?

No i za dwa dni będę kończyła ten pierwszy etap mojego życia.



Luiza 16:40:49 15/06/2011 [komentarzy 1] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 12 Czerwca 2011 Rok.

Ne , ne papa , dammi del vino! Ne , ne mamma , ne ne mamma! Ho amcora in bocca il sapore della bolognese che ho mangiato prima!

Dzięki tej piosence coraz bardziej podoba mi się włoski  jak i japoński wiecie? Takiej piosenki - wykucie się na pamięć nie jest dla mnie niczym trudnym. Ale już do chóru , to nauczyć się nie mogę chociaż tam teksty sa o wiele łatwiejsze i po polsku. A nauczyć się muszę. Na jutro. Kilkanaście piosenek. No po jakiego diabła zachciało mi się śpiewać?!

A po cholere. Byłam dzisiaj u kuzynki - na moje szczęście nie było ciotki ,  która pogrąża mnie w kompleksach. Za to była jej mama , która też doskonała w tym jest. Muszę sobie jedno zapamiętać nigdy nie śpiewaj czegoś po innym języku , bo kochana mamusia kuzynki uzna cie za wariatkę i będzie jechać cię do końca dnia wzrokiem. Oj tam , oj tam. Przeżyło się. To jest dla mnie najważniejsze. I to jest dla mnie pewien sukces.

Zapamiętać : nigdy też nie wymieniaj autorów książek ani ich tytułów kiedy ktoś cię o to pyta. Kuzynce po ich usłyszeniu gały z orbit wyskoczyły w negatywnym znaczeniu. A i tak okulary nosi , więc po co jej jeszcze psuć wzrok ?

Ne , ne papa , dammi del vino! Ne , ne mamma , ne ne mamma! Ho amcora in bocca il sapore della bolognese che ho mangiato prima!

Nie no na prawdę , włoski tekst do tej piosenki zaczyna mnie  prześladować w  snach. Ale lubie te prześladowanie. Jeszcze raz się zapytam : po kiego diabła jestem w chórkach?! Nie , nie potrzebuję odpowiedzi. W Piątek [ dobrze pamiętam ? moja skleroza ostatnimi czasy się powiększa ] był piknik klasowy. Na temat jego opowiem krótko:

Miła klasowa otmosfera przed zakończeniem roku szkolnego gdzie czułam się swobodnie i było jednym słowem zajebiście.

No dobrze jak już się zachciało chóralnych spiewów na sam koniec , to przynajmniej przeczytam te piosenki..



Luiza 21:40:11 12/06/2011 [komentarzy 1] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 11 Czerwca 2011 Rok.

Powiem szczerze. Lepiej być nie mogło.



Luiza 22:58:25 11/06/2011 [komentarzy 0] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 7 Czerwca 2011 Rok.

Marzą mi się drinki w oczojebnych kolorach tęczy ,  owocami w środku oraz kostką lodu. Marzy mi się morze i niczym już się nie przejmowanie , żeby mieć wszystkich głęboko gdzieś i mieć głęboko w dupie co o mnie myślą. O tych drinkach, to chyba moje najbardziej realne na te wakacje marzenie. Ciekawe czy umiałabym takie zrobić? Oczywiście bezalkocholowe. Gdzieś w mojej domowej biblioteczce zapomnianych ksiąg  jest nawet i taka , która opisuje każde drinki i różne napoje. O schudnięciu już zapomniałam całkowicie , ponieważ dobrze wiem jak to się skończy. Dodatkowymi kilogramami. A nie owym schudnięciem.

Siedzę przed telewizorem i oglądam jakaś komedie. Nie śmieszną , raczej dramatyczną albo tragiczną. Ale w kategoriach ma pozycje : komedia - więc oczywiście niczego się nie czepiam. Innymi słowy , nie mam co ze sobą zrobić ani gdzie się podziać. Często tak jest , szczególnie ostatnio. To jest normalny plan dnia na każde moje zakończenie roku szkolnego. I jakoś nie zamierzam tego zmieniać. To taka zwana u mnie : tradycja.                                                         

Zakładają mi teraz , tak właśnie w tej sekundzie oraz w tej minucie nowy komputer. Powiadam wam obudowę ma o wiele lepszą niż mój stary [ który obudowę miał zniszczoną i możnabyło go zobaczyć od środka , z powodu cudownych (?) zdarzeń , które mi się przytrafiają] to wygląda nie to jest jak potwór [ ! ] a pracuje cicho jakby go w ogóle nie było. A tutaj ową notkę , piszę teraz na mym również cudownych laptopie , który ma cudowną tendencję do cudownego zawieszania się. Niesamowite , prawda?

Jutro [ najbardziej nieprawdopodobnie ] będę na próbie , do śpiewania w chórkach na zakończenie roku szkolnego (?!)  Nie wiem i nie chce wiedzieć jak się w to wplątałam. Bynajmniej nie będę na mojej ukochanej histori , którą prowadzi bardzo nużąca historyczka przez co moja kochana historia przestaje być ukochana. Więc oprócz straszliwego głosu i fałszowania , nie widze żadnych  sprzeciwów.  Nie , no proszę jak to żadnych ? Przecież tego jest mase i jeszcze więcej.

Ne , ne papa , dammi del vino! Ne , ne mamma , ne ne mamma! Ho amcora in bocca il sapore della bolognese che ho mangiato prima!

Ne , ne wiecie , że jutro na 8.50 ? Ne , ne wiecie , jak mi się nic nie chce?



Luiza 21:16:13 7/06/2011 [komentarzy 2] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 6 Czerwca 2011 Rok.

I weekend się skończył. Coraz bardziej chcę żeby nas w końcu stamtąd wypuścili precz i dali te cholerne świadectwa. No powiedzcie mi szczerze po co oni nas jeszcze trzymają ?

Moje kochane dni lenistwa  niestety za szybko się skończyły , a tyle było tam wesołych i śmiesznych rzeczy. Najwiecej śmiesznych , oczywiscie moich wybryków albo przypadkowych wpadek. Czy ktoś  z was także poprosił o mus truskawkowy , a gdy go wreszcie dostał ślisnął kubek kiedy go brał   z całej siły i  tym samym przez przypadek wylał na mordkę psa , który później cały czas się wylizywał ? Sądze , że raczej nie.  Ze mną tylko takie i inne cuda.

W Sobotę pojechaliśmy do cioci , razem z moim jednym wujkiem i jego dziewczyną. Od razu mówię , Beata jest niesamowicie towarzyska i ma bardzo podobny do mnie śmiech tylko , że o wiele głośniejszy. [ : > ] Można z nią pogadać o wszystkim , jak także o niczym skąd wywodzą się u nas bardzo inteligente rozmowy. Niedziela też nie była zła , od pewnego czasu próbuję tylko wyodrebniać dobre strony niż te złe w każdy dniu. Pomogła mi w tym jedna mała rzecz ,  nie człowiek ale rzecz. I jestem tej rzeczy bardzo wdzięczna.

Czy wy też czujecie już pełną parą lato ?

 

 



Luiza 16:33:05 6/06/2011 [komentarzy 2] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 4 Czerwca 2011 Rok.

Jak już mówiłam moja przejściowa choroba poszła precz i to bardzo szybko. I dobrze. W szkole panuje już prawdziwa atmosfera luzu , tamci na korytarzu grają w piłkę siatkową , a jeszcze inni grają na gitarze i śpiewają. Za to kolejki do sklepiku szkolnego znacznie się powiększyły i prawdopodobnie będą się powiększać. Tylko niektóre panie jeszcze normalnie prowadzą lekcje , szczególnie moja polonistka wbija nam do głów składnie, którą zapewne zapomnę po pierwszych dwóch tygodniach wakacji. 

Chciałabym już dostać to moje świadectwo. 

Oj bardzo. Same oceny na świadectwie dobre , będzie pasek ale już to takie trochę niezbyt ważne. Nie no ważne jest ale już o tym zbytnio nie myślę ,  że jest najważniejsze. Teraz tylko spać , spać , spać , jeść i leniuchować nad jeziorem w mojej głowie. Z tym jedzeniem , ach mam zamiar się odchudzać na wakacje. Głupi pomysł , że akurat na taki czas ale będę się starała i może coś z tego wyjdzie? 

A może , może. 

A teraz ogłaszam : Moje kochane dni [ weekend ] już się zaczęły! 



Luiza 12:03:46 4/06/2011 [komentarzy 1] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 3 Czerwca 2011 Rok.

Byłam w szkole. I... 

Ołłłł Yeah! 

Choróbsko poszło precz , a jakżeby inaczej ?

Nie nie to raczej nie to..

Już wiem!

Fuck Yeah : ]

Jednak szczęście czasami mi sprzyja. 



Luiza 16:17:18 3/06/2011 [komentarzy 2] zaszalej!

Drogi Pamiętniczku 2 Czerwca 2011 Rok.

Trochę się zapuściłam w pisaniu. Dużo rzeczy się działo - rzeczy miłych ,  a z każdej opresji udało mi się podnieść. Tylko właśnie nadal nie wiem co będzie z tą przyrodą..

Oj tam , oj tam. 

Wczoraj miałam 38 stopni , zazwyczaj nie jestem chora. Ale ja powiedziałam , los mnie nie lubi i płata mi figle. Zawsze zdarzy się coś , czego nie chce. No i proszę chora jestem. Oprócz losu to powoli czuję , jak pogoda się przede mną buntuje. Akurat kiedy chciałabym trochę zimna , jest cholernie gorąco. Jak chce żeby było gorąco to jest cholernie zimno. 

Wszystko ostatnio płata mi figle..

Ciekawe dlaczego ? 

Dzisiaj moja myśl dnia : " Zimne lody na gorący upał są doskonałym rozwiązaniem , ale jeżeli przesadzisz z nimi skończysz owinięta kołdrą" - pewnie i tak tego nie będę pamiętać , a może i będę. Nadal jednak po wyzdrowieniu zacznę opychać się lodami. Zawsze tak jest. Mówię sobie jedno , a robię drugie. Albo w ogóle niczego nie robię. 

Siedzę sobie teraz owinięta nie kołdrą ale kocykiem. 

Słucham mojej muzyczki..

I co jeszcze do szczęścia potrzeba? 



Luiza 17:58:34 2/06/2011 [komentarzy 1] zaszalej!


Wiem, że nic nie wiem, więc nie mam wątpliwości, że ją mam.

2015
Styczeń
2013
Sierpień
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Scarlett + Foto Decadent