*wchodzi z poduszką w rękach i ładnie się kłania*
No to kolejna zwięzła notka :
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
*ziewa przed monitorem , trzymając poduszkę na kolanach*
Nowy Rok idzie! Cieszcie się ludziska , upijajcie się , orgie odprawiajcie , a ja se posiedzę w domciu oglądając jakieś koreańskie dramy , o których istnieniu nic nie wiedziałam aż do teraz.
Szybko , zwięźle i na temat! No to co było to było , już nie wróci , do kąta z tym i tak zbyt
...*wlatuje biegiem z poduszką w ręku , uciekając przed latającą patelnią*
Ej no! To nie moja win.. No dobra , może moja. Ale żeby od razu rzucać patel.. Nie , nie zostaw ten garnek!! Rozumiem , mam się wynosić z kuchni! Patrz już sobie idę! Tylko zostaw ten cholerny garnek..
Uniknęłam śmierci z rąk mojego alter-ego. A no właśnie , zamiast mówić
...Na prawdę... Najszczerzej z mego serca i z mojego alter ego...
Wesołych Świąt
*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania*
Dokładnie 15 Grudnia założyłam tego bloga. Cóż , niestety jako , że jestem niesamowicie zajęta/leniwa nie mogłam akurat w tym dniu uroczyście jakoś obchodzić te święto.
*jak to świętem można w ogóle nazwać?*
A tak jakoś.
A jeżeli już mówimy o święcie.. Boże Narodzenie bez śniegu ? Yuki ,
...*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania , ziewając*
Taka piękną data... Taka pełna. Ahh Ale chyba nic wiecej nie zdażę napisać , cóż.
Dobranoc
*karaluchy pod poduchy , zjawy pod kołdrę , a szczypawy do zabawy.. czy jak to tam szło?*
Nie znasz się na tym , co nie?
*po prostu idź spać*
*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania z uśmiechem na ustach*
Nienawidzę być chora. Z oczywistych powodów oraz też.. dlatego , że będę miała niesamowite zaległości. I hate it.
Ciągle muszę łykać leki , które nic nie pomagają , a być może nawet pogarszają sprawę. Czasami żałuję , że zwykłe cukierki nie mogą zastąpić tych cholernych
...*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania*
Nastał nowy dzień! Słoneczko świe.. No dobrze raczej nie świeci. Ale za to nie pada.. Shit.
*no comment , please*
Leje niesamowicie. Słoneczka nie ma. Teraz wiem , dlaczego aż tak bardzo nie chciało mi się wstawać z łóżka. Do tego dodajmy jeszcze mój zatkany nosek , ból gardełka i chęć oglądania
...*wchodzi z poduszką w ręku i ładnie się kłania*
Od razu rozpocznę notkę małymi wyjaśnieniami dla K.E.N. dlaczego akurat ja tak bardzo pragnę normalnego życia z moimi rówieśnikami. Cóż w Podstawówce nie byłam lubiana. Poniżano mnie w najróżniejsze sposoby. Nigdy nie miałam nic do powiedzenia , żyłam przez ten cały czas w strachu. Bałam się
...*wchodzi z poduszką w ręku i się rozgląda*
Pamiętam jak bardzo nie lubiłam tego czasu. Nie lubiłam tej atmosfery , tych udawanych uśmiechów , nic nie wartych słów , nieprawdziwych uczuć. Czułam się wtedy jakbym zaraz miała zostać emo , które znajdzie w swojej kieszeni żyletkę po czym schowa ją z powrotem , zastanawiając się skąd w ogóle ją
...*wchodzi z poduszką w ręku i przeprasza*
Zniknęłam na większość czasu. Znowu. Wiem o tym doskonale ale przez ten odstęp tygodni myślałam nad jedną rzeczą. Bardzo ważną rzeczą. I obiecałam sobie , że tutaj nie wstąpię dopóki sobie właśnie , tej jednej rzeczy nie wyjaśnię. Nie innym , tylko Sobie.
*czekam na twą relację Luizo*
Ktoś mi ciągle
...