Ohayo! Ferie , ferie , ferie .. Ferie mam ludziska! No nareszta mam ferie! Do 14 Lutego sobie odpoczne od mojej klasy i od innych stresujących mnie rzeczy!
Dzisiaj żadnego marudzenia , tylko Happy happy Face!
Nie mogłam się doczekac tych feri. Juz teraz siedze sobie w szlafroczku , popijam herbatke , na nogach mam moje pluszowe kapciuszki..
...Już nie pada śnieg , tylko zamiast tego jest cholernie zimno. I w dodatku rano wywróciłam się na schodach. Tak oto zaczyna się mój zwyczajny dzień.
Głupio co nie?
Gdy patrzyłam na pewne blogi , jedna notka sprawiła u mnie że przed oczami wyświetliły mi się moje wszystkie wspomnienia.
I były one cholerne.
Widziałam samą siebie w młodszyk
...Tak jak mówiłam wcześniej , nie mogłam sie powstrzymac i zrobiłam zdjęcia mojej Elficzce w L2. Opisy do nich wyświtlają się odrazu jak najedziesz na nie myszką. Oto one:





Oto właśnie były krajobrazy z mojego ulubionego miejsca w grze L2 [ Lineage 2 ] czyli miasta Aden. Wiem wychądzą poza ramki , ale poprostu nie mogłam się
...I się choroba skończyła. I jutro do szkoły. Do mojej "kochanej" klasy. Nie wiem czy mam płakać , czy się cieszyć.
Nie pisałam dość długo jak na mnie. Powód? Kurowałam się z tej mojej przeklętej choroby. Miałam Zapalenie Krtani. Straszliwe choróbsko.
No ale jakoś przeżyłam.
Ola wróciła z Zielonej Szkoły. Nareszcie moge się jej wyżalić ,
...I stał sie cud. W piątek zaczął padać śnieg , może nie było go wiele ale byłam taka szczęśliwa. Byłam szczęśliwa bo to udowodniło ze cuda sie jednak zdarzają.
Nie chce mówić o Piątku....
Nie chce teraz myslami wrócić do mojej klasy. Ale Piątek był jednym z tych łatwiejszych dni , nareszcie zostawili mnie w spokoju. Chociaż była mała "afera"
...Padał deszcz , deszcz ach ten mój kochany deszcz. To kolejna rzecz która mnie uszczęśliwia. Taka mała błacha rzecz a jednak.
Ale po deszczu był płacz , płacz i jeszcze raz płacz.
Padał deszcz ale najbardziej wczoraj. Dzisiaj tylko troche kropiło , niestety. Nie miałam okazji wypróbowac tego co było mi polecone w komentarzach , może przy kolejnym
...Dzisiaj , jak zwykle musiałam się pogodzić że śniegu nie ma. I najwyraźniej nie będzie , bynajmniej nie u mnie..Chcę żeby padał deszcz , ja tak bardzo tego pragne. Chcę wypróbować jedną rzecz z komentarzy z poprzedniej notki.
I znowu drwili , żartowali i jaja sobie robili... Lecz teraz mam większy problem niz zwykle. To jest mój koszmar ,
...Pierwsze pąki na drzewach są , trawa sie powoli budzi do życia , kaczki widze już jak niektóre latają. To może oznaczać tylko jedno :
Idzie wiosna.
Co do tej pory roku mam mieszane uczucia. Wole bardziej od niej jesień czy też zime. Chociaz nie mam nic do wiosny , ale myśle że wiosna to raczej pora roku dla innego typu ludzi. Chociaz wtedy
...Ohayo! Tak miło było z książką w ręku przez tą sobotę i niedziele... Było miło ale sie niestety skończyło.
Nic nadzwyczajnego sie nie stało. Uczyłam się , uczę się i będę sie jeszcze dziś uczyć. Jutro mam kartkówke z histori z powstań , szczerze nie lubie tego tematu. Za dużo dla mnie jest tam nazwisk do zapamiętania. No ale karktówka ma
...I dzisiaj znowu o mojej klasie ... Ale już mniej. Mniej , mniej owiele mniej. Tym razem nie wydarzenia ze szkoły będą rządzić notką ale moje chore myśli.
Na wstępie , dostałam bardzo pocieszający komentarz w którym jest duzo dobrego napisane. Niestety chyba nie dla mnie.
Napisałeś/aś cytuje : " ...ale jesli chcesz poprwic swoje relacje z innym
...Dzisiaj nie było tak źle. Po za tym że szkoła zmieni się od jutra w jeszcze większy koszmar , to nie mam nic nowego do powiedzenia.
Rodziców jeszcze nie ma , nie powiedziałam im o tym incydencie z polonistką. I tak na pewno nic by nie zrobili , zmartwiliby się trochę powkurzali ale na więcej nie mieliby by czasu. Eh takie życie , nie ma co.
I
...Życie jest okrutne moge to przyznać. No ba!
Lecz dzisiaj stało się coś , co załamało mnie psychicznie i dalej załamuje. Nawet płacz mi nie pomaga , a nawet nie wiecie ile łez wylałam. Powiem tylko : tych łez było multum i nadal ich przybywa.
Czy wszystko musi mi psuć nawet przyzwoity dzień? Najwidoczniej tak.
W szkole nasza polonistka , pod
...Stopniał śnieg , stopniał i nic po nim praktycznie nie zostało...
Musze zrobić lekcje , przepisać braki z zeszytu od polskiego , pouczyć sie do sprawdzianu. Szczerze? Już po Poniedziałku mam dość, chociaż moja obojętność nie minęła.
I znowu musiałam przeżywać te krzyki i krzyki.
Czy moja klasa chociaż na jedną przerwe , nie może posiedzieć ,
...Padał śnieg i padał tylko po to żeby później stopnieć.
Jutro Poniedziałek czyli kolejny koszmarny dzień , w tej mojej "patologicznej" szkole. Znowu będę musiała się uśmiechać w brew mej woli , chociaż i tak nie zbyt często to robie.
Znowu nie będzie ciszy , będą tylko wrzaski i wrzaski.
Ogarnie mnie obojętność , co się jutro stanie. Ostatnio
...Wolne , wolne ach jak ja się ciesze..!
Chociaż teraz mogę powiedzieć "cieszyłam" się. Dlatego ponieważ muszę się cały czas uczyć , mamy zapowiedziane dwa sprawdziany. Noi nici z wolnego....
Dzisiaj nic nie robiłam. Jutro zamierzam sie uczyć i tak samo do końca tych dni wolnych. Smutne , prawda?
Może i smutne , ale robie to dobrowolnie.
Nauka
...Dzisiaj mój pierwszy dzień w szkole , a dlaczego pierwszy? Ponieważ byłam chora i wczoraj nie poszłam... A jak ja sie wtedy cieszyłam!
Pomyliłam się tym razem z datą tylko , że nie tu ale w zeszycie od polaka. Jakby pani zauważyła byłby wielki śmiech. Czyli jak zawsze , albo śmiech , albo ma coś do mnie , szkoda gadać...
I znowu wróciły te dni
...Dawno nie pisałam *huh* już 3 Stycznia? Ale ten czas za szybko leci do cholery!
Wczoraj robiłam z dwoma moimi "koleżankami" z klasy prezentacje multimedialną , wtedy powiedziały mi żebym "odżyła" i nie traciła własnej siebie czy tam osobowości.....
Ale ja nie tracę własnej siebie , tylko dopiero ją odkrywam.
Czy tracenie osobowości to jest to
...Muszę nauczyć się jak mam pisać daty , bo dzisiaj gdybym nie spojrzała jeszcze raz , napisałambym " Rok 2010 " - zamiast 2011.
Sylwester - można go uznać za koszmar lecz także jako spełnienie moich marzeń. W domu była że tak powiem "masakra" , ale opłaciło się troche pocierpieć dla tych pięknych widoków fajerwerek...
Fajerwerki , to jest